FAQ

Aktywny rodzic, zdrowe dziecko

15.06.2022 | Aktualności | Jak spać dobrze

Słowa uczą, przykłady pociągają. Jakkolwiek klasycznie brzmi ta sentencja, nie sposób odmówić jej słuszności. Wiedzą o tym w szczególności rodzice, którzy mogą mówić bardzo wiele do swoich pociech, ale kiedy przekaz rozmija się z własnym zachowaniem, staje się tylko kolejnym “ty zawsze…” lub “ty nigdy…”, które jednym uchem wpada, drugim wypada… Podobnie jest w przypadku postaw wobec sportu i zdrowego stylu życia. 

KANAPOWE ZIEMNIACZKI 

Rodzicielstwo bywa wyczerpujące. Jeśli jeszcze łączymy je z aktywnością zawodową lub rozwojem w innych ważnych dla nas sferach, możemy mieć czasem wrażenie, że ”jedziemy na oparach”. Po ciężkim dniu mamy ochotę zalec na kanapie i obejrzeć kolejny odcinek „Pracujących mam” (by śmiać się przez łzy) lub innego „Stranger Things” (by przekonać się, że nasze domowe potwory nie są aż tak straszne, jak nam się przed chwilą wydawało). 

Bieganie? Po kilkunastu rundach po placu zabaw to ostatnia rzecz, na jaką masz ochotę. Siłownia? Po tym, jak dźwigałeś do domu kilkanaście kilo rozhisteryzowanej żywej wagi, nie ciągnie cię do przerzucania żelastwa. To zrozumiałe. Dobrze jednak wiesz, że rozładowując swoje napięcie poprzez ruch (w dowolnej, optymalnej dla ciebie formie), pokażesz maluchom, że jest to lepszy sposób załatwiania spraw, niż robienie kolejnej afery o krzywo pokrojonego banana. Z czasem dostrzegą one zależność – wybiegany rodzic to szczęśliwy rodzic. I może przełożą tę zasadę na swoje kilkuletnie życie. 

SAMOZWAŃCZY TRENERZY 

Nie można przesadzić w drugą stronę. Nic nie potrafi tak skutecznie zniechęcić człowieka do czegoś fajnego, jak przymus. OK, polska reprezentacja potrzebuje kolejnych Lewandowskich, ale nie znaczy to, że musisz codziennie podrzucać piłkę swojemu smykowi. 

Sport w rodzinie nie powinien być drogą do spełnienia rodzicielskich ambicji, a okazją do spędzania razem czasu w przyjemny sposób. Dobrze jest za jego pośrednictwem nauczyć dziecko dbania o siebie, wierności pewnym zasadom, konsekwencji i wytrzymałości, a także wiary we własne siły. Jeśli zauważysz, że z czasem maluch wykazuje coraz wyraźniejszy „dryg” do tańca, skoków wzwyż czy szachów, a przy tym nadal ma z tego powodu ogromną frajdę, zapisz go gdzieś, gdzie będzie mógł rozwijać swój talent. 

ODPOCZYNEK MISTRZA 

Poza nauczeniem dziecka miłości do bycia w ruchu masz inną ważną misję: pokaż mu, jak istotny jest odpoczynek. Czy bąbelek ma lat trzy, czy trzynaście, niech próbuje słuchać swojego organizmu i dawać mu czas na regenerację. 

Najmłodsze dzieci uczą się rytmu dobowego i początki tego procesu bywają trudne dla nich samych i ich otoczenia. Z czasem naprawdę robi się łatwiej. Jeśli wieczorem ciężko jest ci zagonić dzieci do łóżek, a rano je z nich wygonić, zadbaj o warunki sprzyjające wyciszeniu. Delikatne oświetlenie, wyłożenie łóżeczka miękką kołderką i poduszką z ulubionym bohaterem, a do tego wieczorne czytanie jako część przyjemnego rytuału – to działa. Dobry sen wpływa na stan emocjonalny dzieci (i rodziców). Podobno łagodzi obyczaje nawet smoków, o czym pisaliśmy w stworzonej przez nas bajce, więc warto poświęcić mu sporo uwagi.

WYHODUJ SOBIE KIBICÓW 

Jeśli trenujesz aktywnie, zaproś swoich bliskich do bycia częścią twoich osiągnięć. Podobno najmłodsi kibice dają największy power do walki. Sprawdź to w akcji i zabierz swoją rodzinę na kolejne zawody. 

Poza tym, że będziecie razem, dasz im największy dowód na to, że warto się starać i podejmować wyzwania. Dzieciaki zobaczą jaka atmosfera towarzyszy dużym wydarzeniom sportowym i być może nieco nią nasiąkną. Skutek może być trudny do oszacowania – istnieje ryzyko, że za kilka lat owi kibice pokonają cię w statystykach. Nie mniej, jest to chyba koszt, który warto ponieść. 

Artykuł przygotowany w ramach współpracy z Enea Bydgoszcz Triathlon 2022