Szkoda czasu na sen?

19.08.2021 | Lifestyle

To trochę ironiczne, że – statystycznie ujmując – 25 lat naszego życia poświęcamy na pozostawanie w uśpieniu. Czas ten nie jest jednak zmarnowany – gdyby nie sen, wszystkie nasze działania na jawie szybko straciłyby jakość i sens. Nie ma sfery życia, na którą sen nie miałby wpływu. Jest jednym z najważniejszych pokarmów ciała i umysłu.

BEZ SNU – JAK DŁUGO?

Podejmowano różne eksperymenty aby sprawdzić, jak długo człowiek może wytrzymać  bez snu. 11 dób i niecałe pół godziny – przez wiele lat taki był najdłuższy oficjalnie udokumentowany wynik. Mężczyzna z Kaliforni w trakcie eksperymentu czuł się stosunkowo dobrze. Być może przez młody wiek – miał wówczas 17 lat. Podobno pod koniec doświadczenia kontakt z Randym był utrudniony. Nie mógł wykonać prostego zadania matematycznego, ani odpowiedzieć wyraźnie na zadane pytania. W końcu powiedział “stop” i… poszedł spać na 14 godzin.

Rekordy pozostawania „na nogach” próbowano pobić wielokrotnie. Kilka lat temu pewien amerykański fotograf zrealizował projekt, w ramach którego nie spał przez 40 dni, dokumentując ten okres codziennymi zdjęciami. Dobrowolne pozbawianie siebie snu wydaje się pomysłem szaleńca, a jednak… robimy sobie to wszyscy, choć w mniej spektakularny sposób.

ŚPIMY CORAZ KRÓCEJ i GORZEJ

Czy wiesz, że na początku XX wieku przeciętna długość snu człowieka wynosiła 10 godzin? Nasi rodzice i dziadkowie spali po 7-8 godzin. Dziś przeciętny młody człowiek śpi 6,5 godziny, a i ten czas wydaje mu się stracony wobec tylu rzeczy, jakie mógłby w tym czasie robić lub obserwować w social mediach. Powstała koncepcja snu polifazowego, zgodnie z którą nocą śpi się 4,5 godziny. Jej zwolennicy cieszą się z “zaoszczędzonego” dzięki tej metodzie czasu.

Rewolucja przemysłowa sprawiła, że cykl praca – odpoczynek został oddzielony od naturalnego rytmu dobowego i zmian w przyrodzie. Dziś archaizmem wydaje się nam przestawianie zegarków dwa razy w roku, bo przecież wszędzie mamy dostęp do sztucznego oświetlenia i możemy rozpoczynać dzień o dowolnej porze. Powszechność elektryczności ma jednak swoje minusy. Mieszkając w mieście, nigdy tak naprawdę nie doznajemy w pełni ciemnych nocy, przez co nasze organizmy bywają lekko zdezorientowane.

Zmiany w podejściu do pracy, mające źródło w ubiegłym wieku, to jedno. Presja, jaką wywieramy, aby „wycisnąć z doby jak najwięcej” – to drugie. Żyjemy w czasach kultu produktywności. Sen wydaje się opcją tylko dla słabych lub leniwych. Nasze mózgi, uzależnione od strumienia nowych bodźców, domagają się ciągłej stymulacji. Coraz więcej osób budzi się w nocy tylko po to, by „przescrollować Fejsa”. FOMO nie pozwala im oddać się spokojnie w objęcia Morfeusza.

KONSEKWENCJE NIEWYSYPIANIA SIĘ 

Permanentne niedospanie szybko przekłada się na stan naszego organizmu i funkcjonowanie psychospołeczne. Problemy z koncentracją, rozdrażnienie, wahania apetytu i przybieranie na wadze – to tylko kilka z konsekwencji okradania siebie ze snu,

nawet w niewielkich ilościach. Cierpi nie tylko zdrowie, ale i wygląd naszego ciała. Niewyspanie sprawia, że znacznie szybciej się starzeje i wygląda po prostu gorzej. Spójrz na galerię zdjęć fotografki Julii Hembree. Kobieta portretowała te same osoby, będące wyspane i niewyspane. Różnice w twarzach uczestników realizacji są diametralne.

ODZYSKAJ SEN! 

Co zatem zrobić, jak odzyskać stracony sen? Po pierwsze – ilość. Kładź się i wstawaj o możliwie regularnych porach, poświęcając około ⅓ doby na nocny odpoczynek. Jeśli możesz, zrób sobie w dzień krótką odświeżającą drzemkę. Po drugie – jakość. Niech sen będzie Twoim codziennym sposobem na dbanie o siebie. Wieczorem unikaj źródeł

niebieskiego światła (ekrany urządzeń elektronicznych), które zakłóca produkcję melatoniny. Zadbaj o otaczającą Cię przestrzeń – urządź sypialnię tak, by była Twoim azylem. Dobierz odpowiedni materac, okryj się ulubioną kołdrą. 

Zaopiekuj się sobą i regularnie regeneruj siły. Nie stracisz na tym niczego z życia, a wręcz przeciwnie – z nową energią naprawdę zaczniesz się nim cieszyć.

Artykuł został opublikowany w racebooku Enea Bydgoszcz Triathlon 2021.